Swój biznes online uruchomiłam 14 lat temu. Pamiętam, że webinar wtedy nazywano seminarium internetowym i były 2 czy 3 darmowe narzędzia do ich przeprowadzania. Organizowałam seminaria dla moich Klientek. Nie było jeszcze grup na FB więc webinar służył do kontaktu na żywo według zasady 1 do wielu. 

Potem mimo, że sprzedawałam swoje produkty online za pomocą portalu Interkursy.pl, to w sieci było mnie mało. Mój młodszy syn został zdiagnozowany, a ja całkowicie zaangażowałam się w jego terapię dla dzieci autystycznych. Moje produkty online zapewniły mi w tym czasie dochód, który pozwolił mi opłacać terapię syna. Terapia trwała 5 lat i wiele w Internecie zmieniło się w tym czasie. W 2005 roku zagościł w naszych domach wujek Google, webinary stały się nieodzownym elementem biznesu online, a sieć zalała fala konkurencji.

Wcześniej nie trzeba było być wszędzie i wystawiać swój wizerunek na ciągłą ocenę, żeby z sukcesem sprzedawać swoje produkty. Kiedy syn zakończył terapię i był gotowy do rozpoczęcia szkoły podstawowej postanowiłam wrócić na dobre do sieci i zwiększyć już i tak dobrą sprzedaż online.

Wykorzystałam do tego celu między innymi webinary. Pierwszy po tak długiej przerwie okazał się totalnym fiaskiem.

 Uruchomiłam Akademię Kreatorek, która w 3 miesiące stała się silną, rozpoznawalną marką. Wejściem smoka miał być pierwszy od lat webinar. Zebrałam adresy email, rozesłałam przypominajki, wybiła godzina webinaru.

W ciągu 2-3 minut od rozpoczęcia pojawiło się na nim ponad 300 kobiet, a już w 5 minut później było ich zaledwie 21 i tyle też wytrwało do końca. Sama nie wiem czemu…

I co się okazało?

To była prawdziwa żenada roku, ale o tym później… Teraz przekaże Ci 5 lekcji, które wyniosłam z przeprowadzania dochodowych webinarów.

"

1. Webinary są świetnymi lead magnet'ami - magnesami na płacących klientów

Lejek sprzedaży zaczyna się od idealnego lead magnet’u – magnesu na płacących klientów. 

A jednym z najlepiej konwertujących lead magnet’ów jest właśnie webinar. Dlatego tak często kobiety biznesu online po niego sięgają. 

Ludzie chętniej biorą udział w webinarach niż pobierają na przykład ebooki. Wynika to z takiej samej przyczyny, z której ludzie wolą oglądać filmy niż czytać książki.

W ciągu tygodniowego promowania zapisów na webinar przybywa mi średnio 500-600 nowych potencjalnych klientek. Gdy w tym samym czasie promując darmowy e-book (pod względem treści równie wartościowy) 200-300 nowych adresów e-mail.

Jak widać webinary wygrywają, a w lejku sprzedażowym chodzi o to, by stale pozyskiwac wartościowe kontakty.

"

2. Webinary są dla odważnych.

Wciąż wiele kobiet biznesu online ma opory przed sprzedażą w kontakcie na żywo. Prowadząc webinar jesteś narażona na krytykę, uszczypliwości, agresję uczestników. Nie masz możliwości pobeczeć się, porzucać talerzami czy nagadać do męża, jaki ten świat jest okrutny. Trzeba umieć poradzić sobie z emocjami. Również wstydem, skrępowaniem, tremą itd.

Umiejętnie reagować na spam. Niektórzy przychodzą na webinary tylko po to, by powrzucać swoje linki promujące siebie lub swoich parterów biznesowych. Inni, żeby napisać Ci, że jesteś beznadziejna. Konkurencja chowa się za awatarami i próbuje podciąć Ci skrzydła. 

Jeśli nie ma się zbudowanej pewności siebie, trzeba sięgnąć po odwagę. Dźwignąć stres, tremę, agresję niektórych uczestników, niewygodne czy podchwytliwe pytania, zachować spokój i przy tym cały czas prowadzić merytoryczny webinar.

Niech Cię to jednak nie zrazi, bo wyniki bywają imponujące. Pamiętam webinar, na którym blisko 60% uczestniczek zakupiło mój kurs online. Pamiętam to, jak dzisiaj – zapisało się 572 osoby. Przyszło na webinar 243 i 60% kupiło e-kurs za 297 zł. Wynik – 43302 zł – opłaca się!

"

3. Autentyczność, prawdomówność, merytoryka

Webinary mają tak wysoką konwersję sprzedaży z dwóch powodów:

1. Jak wszelkie badania dowodzą to właśnie sprzedaż bezpośrednia ma największe wyniki. Webinar to szkolenie na żywo. Od razu następuje weryfikacja Twoich kompetencji, wiedzy, umiejętności, charyzmy. Możesz w szybki sposób zbudować wizerunek ekspertki.

Pamiętam, jak na jednym z webinarów, uczestniczka spytała prowadzącą o to, czego nie powinno umieszczać się na stronie głównej. Webinar dotyczył budowy strony www i w dużej mierze skupiony był na tym, jak powinna wyglądać i co zawierać strona główna. Niestety prowadząca nie potrafiła odpowiedzieć na to proste pytanie. Powiedziała – nie wiem. Sama odpowiedz sobie teraz na pytanie – czy prowadząca była ekspertką w swojej dziedzinie?

2. Pokazujesz swoją prawdziwą twarz – wystąpienia na żywo mają to do siebie, że obnażają prawdziwą twarz zarówno uczestników, jak i prowadzących. Kłamać można słowami, ale mowa ciała mówi wszystko. Twój specyficzny sposób mówienia, przekazywania wiedzy, prezencji itd. przyciąga do Ciebie takie, a nie inne osoby. A my mamy ogromną potrzebę upodobniania się do otoczenia. Bycia, jak inni. Pasowania do środowiska. Kiedy w prowadzącej odnajdujemy siebie lub widzimy kogoś kim chciałbyśmy być wtedy szybciej obdażamy taką osobę zaufaniem i sympatią. A co za tym idzie łatwiej wyciągamy portfele.

No i najważniejsza rzecz – prawdomówność. Kiedy kłamiesz musisz mieć dobra pamięć inaczej sie pogubisz. Ile to razy słyszałam na webinarach – napisz na swojej stronie lądowania, że masz już 6000 klientów, nawet jak nie masz – to działa! Tak, to działa, ALE LICZBY, DANE, STATYSTYKI i WSZYSTKO CO PRZEKAZUJESZ MUSI BYĆ PRAWDĄ.

Dziś kiedy sa ogólnodostępne i darmowe narzedzia do sprawdzania konkurencji, posiadaczy stron www czy blogów, kłamanie to strzelanie we własne kolano.

Pamiętam, jak jedna z guru biznesu online mówiła ile to ma UU miesięcznie, a kiedy weszłam na stronę, gdzie można sprawdzić ile faktycznie osób odwiedza jej blog, mina mi zrzędła… Dodała sobie dwa zera. Przykre, ale mega prawdziwe.

 

"

4. Długość ma znaczenie

Byłam na webinarze, który trwał 4 godziny! Stanowczo o 2 godziny za długo. Najbardziej sprawdzają się webinary 1-2 godziny z odpowiedziami na pytania uczestników. Najlepsze są takie, gdzie 1,5 h trwa szkolenie, potem sprzedaż około 5-10 minut z zachętami – na przykład: pierwsze 20 osób, które kupi e-kurs otrzyma jeszcze XYZ. A reszta po sprzedaży odpowiedzi na pytania. I tutaj najczęściej pytania dotyczą oferowanego kursu i jest to idealny moment, żeby na bieżąco rozwiać wszelkie wątpliwości potencjalnych klientów. Bo jak sama wiesz, kiedy potencjalni klienci mają obiekcje nie kupią. 

W tej części, kiedy zaczyna się sprzedaż 30 – 35% osób opuszcza webinar. I bardzo dobrze, bo Ci co zostają są najbardziej zainteresowani Twoimi produktami. i choć nie wszyscy kupią od razu, to potem odpowiednio pielęgnowani poprzez serię e-maili w końcu zdecydują się na zakup.

"

5. Asysta jest potrzebna

 I tu przechodzimy do mojej żenady roku, o której napisałam na początku tego artykułu.

Otóż w trakcie prowadzenia wspomnianego webinaru zapomniałam wyłączyć głośników w swoim laptopie. Co oczywiście spowodowało zapętlenie dźwięków i moje uczestniczki jedyne co słyszały to… przeraźliwy pisk!

1,5 godziny produkowałam się (to był świetnie merytoryczny webinar), a tam pisk, z którego zachwycona była wyłącznie kotka Natalii Bednarczyk  z Piksel Factory, która obecnie na stałe współpracuje z Panią Swojego Czasu. 

Kompletnie nie wiem, co zatrzymało na tym webinarze 21 kobiet, które postanowiły towarzyszyć mi do końca spotkania. Jedno jest pewne – dobrze jest mieć asystentkę/asystenta, który podczas webinaru będzie kontrolował jego przebieg, odpowiadał na proste pytania, często związane z przebiegiem webinaru, podsyłał linki, alarmował w czasie wtopy. Wszystko po to, żeby nie doszło do takiej sytuacji, jak u mnie 🙂 Czas to pieniądz, a ja zmarnowałam sobie i moim wspaniałym 21 klientkom 1,5 h.

W rolę asystenta może wcielić się choćby mąż, jeżeli jeszcze nie zatrudniasz nikogo w swojej firmie. Może też pomóć Ci przyjaciółka lub psychofanka, która zrobi dla Ciebie wszystko.

 

"

Narzędzia do prowadzenia webinarów

Webinar możesz poprowadzić na żywo na grupie na FB lub fan page. Możesz też skorzystać z YT.

Jeśli jednak poważnie podchodzisz do wizerunku swojej marki i biznesu online zachęcam cię do skorzystania z rozwiązań tworzonym z myślą o prowadzeniu konferencji online.

Mają one możliwość wysyłania z automatu zapisanym osobom przypomnień o nadchodzącym webinarze, rejestrację uczestników, zapisywanie transmisji do odtworzenia powtórek dla tych, których nie było na żywo, tworzenia stron lądowania, przesyłania i wyświetlania prezentacji podczas webinaru, czat na żywo itd.

1. expertise.tv – jest plan darmowy, który obejmuje: nieograniczoną liczbę uczestników i webinarów, import i eksport adresów email, konfigurowane strony lądowania (rejestracyjnych), nagrywanie transmisji na żywo i przechowywanie w celu późniejszego odtwarzania powtórek, prywatna sala prób, udostępnianie ekranu, autoresponder z przypomnieniem o webinarze, kompatybilny z Androidem i ISO – jak widzisz wszystko ma i to za darmo. Wady – całość po angielsku, nie ma możliwości edytowania CTA.

Korzystałam przez kilka miesięcy z wersji płatnej w rozliczeniu 3 miesięcznym, ale zrezygnowałam, bo plan oferował automatyczną sprzedaż i zarządzanie pieniędzmi z tym związanymi, ale tylko w dolarach. Nie organizuję webinarów z płatnymi wejściówkami, choć później sprzedaję je jako VOD, ale to już na swojej platformie sprzedażowej. To rozwiązanie na nic mi się przydało, a generowało niepotrzebny koszt 115 dolarów kwartalnie.

2. GetResponse – nie jest dedykowany webinarom, ale w pakiecie PRO posiada funkcję webinarów do 100 osób, a w pakiecie MAX do 500 osób. To narzędzie polecam zdecydowanie głównie dlatego, że posiada całą maszynę do budowania i zarządzania ścieżkami/lejkami sprzedaży. Pakiet PRO, z którego ja teraz korzystam kosztuje 250 zł miesięcznie i zawiera: e-mail marketing, autorespondery, landing pages PRO, webinary do 100 osób, marketing automation, tagowanie, scoring, porzucony koszyk, automatyczną segmentację, CRM, eCommerce, 3 użytkowników itd. Uważam, że obecnie to najtańszy i najlepszy automat do generowania dużych dochodów każdego miesiąca. Autopilot to jedno z najważniejszych narzędzi w biznesie online, który pozwala Ci zarabiać nawet, jak śpisz, kochasz się z mężem, spędzasz czas z rodziną czy jesteś na wakacjach.

Osobiście korzystam w swoim biznesie z 2 powyższych. Jeśli prowadzę mniejsze konferencje internetowe do 100 osób, korzystam wyłącznie z GetResponse, jeśli mam duży webinar sprzedażowy około 500 osób, korzystam z exeprtise.tv i importuję kontakty do GetResponse.

3. 4. 5. Są jeszcze ClickMeeting, GoToMeeting, AnyMeeting – masz je podlinkowane, żeby się zapoznać z cenami i możliwościami. Nic o nich nie napisze, bo nie korzystałam choć wiem, że takie istnieją.

Uważam, że skoro expertise.tv oferuje takie możliwości w pakiecie darmowym nie ma sensu generować niepotrzebne koszty. A GetResponde to obowiązkowy i najtańszy pracownik każdego biznesu online, który chce osiągać dużą sprzedaż z automatu – przy niewielkim wkładzie finansowym, czasowym i energetycznym.

Jednym słowem zachęcam Cię, żeby w Twoim biznesie online na stałe zagościły webinary, jako najskuteczniejsze narzędzie sprzedażowe.

A jeśli prowadzisz już webinary poleć swoje ulubione narzędzia w komentarzu.

Działaj i buduj swoje imperium online!

Vika Nova

 

Vika Nova

Pomagam takim Ekspertkom, jak Ty budować lejki sprzedażowe, które generują stały, duzy dochód każdego miesiąca.

Swoją firmę otworzyłam 20 lat temu, a od 14 lat jest to biznes online.

Dziś uczę inne Kobiety budowania biznesów online, które napełniają serca radoscią, a portfele pieniedzmi.

Jak stworzyć LEAD MAGNET, który przyciągnie mnóstwo klientów?

Pobierz bezpłatny e-book, który pomoże Ci stworzyć magnes przyciągający, na Twoją listę e-mail, potencjalnych klientów gotowych na zakup Twoich produktów.

Vika Nova

Pomagam takim Ekspertkom, jak Ty budować lejki sprzedażowe, które generują stały, duzy dochód każdego miesiąca.

Swoją firmę otworzyłam 20 lat temu, a od 14 lat jest to biznes online.

Dziś uczę inne Kobiety budowania biznesów online, które napełniają serca radoscią, a portfele pieniedzmi.