fbpx

Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam łowić ryby. Często z ojscem wybieraliśmy się nad Wisłe lub nad jeziora, których w okolicach Gdańska nie brakuje. Najbardzij jednak lubiłam chodzić nad staw rybny znajomych, do których często jeździliśmy. Był pełen karpii. A co łowienie ryb ma do klientów dowiesz się z tego artykułu.

"

Rekiny vs. karpie.

Z kolei mój znajomy ze Stanów Zjednoczonych lubił wybierać się łodzią na ocean i łowić rekiny, płaszczki i inne wielkie okazy. Jego połowy były marne, bo upolować taką sztukę to nie lada wyczyn.

Za to moje połowy karpia były oszałamiające. Dlaczego tak się stało?

Mogłoby się wydawać, że ocean jest ogromny i pełen ryb, a w związku z tym łatwiej w nim złowić jakiś okaz. Za to staw jest malutki i niewiele w nim do wyboru, a mimo to oferował obfite połowy.

Zaczynasz widzieć porównanie? Nie? To czytaj dalej!

"

Wybieramy się na ocean, gdy staw mamy pod nosem!

Przełużmy to na ekspercki biznes online. Większość z nas uważa, że jeśli będzie celować do ogromnej ilości osób, nie mówiąc dosadniej do wszystkich i każdego to w końcu ktoś coś kupi. Do tego wystarczy stworzyć milion pięćset sto dziewięćset produktów i każdy znajdzie coś dla siebie. A wtedy i sprzedaż idzie i zarobki duże…

Wybieramy się na ocean, który jest przecież pełne ryb (wszyscy i każdy). Zabieramy ze sobą kilkadziesiąt przynęt (lead magnetów i produktów płatnych), bo nie wiemy przecież co konkretnie podziała. W oceanie różne ryby – jedne pożerają inne ryby, inne wolą  krewetkę, a jeszcze inne robaka.

Przy okazji generujemy mnóstwo kosztów – łódź – po co wypożyczać? Od razu lepiej wziąć kredyt i kupić na własność… Jeszcze kilka dyplomów, bo przecież, żeby wypłynać łodzią na ocean trzeba mieć mnóstwo uprawnień. 

A że nie sprecyzowałyśmy co chcemy złowić według zasady coś na pewno się trafi, to i mnóstwo wędek, haczyków i przynęt. Jeszcze nic nie złowione, a już mnóstwo wydatów…

Tymczasem w mały stawie rybnym tylko karpie, niewiele do wyboru. Karpie zgromadzone w jednym miejscu, lubiące jedną przynęte i mogą być łowionę na jedną wędkę. Koszty małe, łowy duże!

"

Potrzeba pomagania wszystkim i to za darmo!

Przekonanie, że za pomoc nie można brać pieniędzy bo to niemoralne często rujnują nasze eksperckie biznesy online.

Ocean zanieczyszczony i ryby mają w nim źle, to lepiej te ryby wyłowić, pozbierać, te malutkie i te duże też. Przenieść do akwarium (newsletter) i pielęgnować, karmić, dbać o nie za darmo. Dawać, dawać i jeszcze raz dawać nie prosząc o nic w zamian. Cieszyć się, pompować ego i potrzebę bycia lubianą, potrzebną, a po nocach cichutko płakać, że ciężko, że tyle kosztuje, że nie ma zarobków. Że czasem jedna z drugą drapieżna i pokąsać potrafi, niedocenia, chce więcej i więcej, bo przecież za darmo…

 

"

Instytucja charytatywna czy biznes?

Nikt nie zabrania przecież założenia fundacji i pracowania charytatywnie, ale ekspercki biznes online ma realizować 2 cele: rozwiązywac problemy grupy docelowej i zarabiać!

Tylko wtedy, gdy jednocześnie realizujemy te 2 cele możemy mówić o uczciwym biznesie wobec klientów i siebie.

I albo łowisz bardzo precyzyjnie określone ryby i zaraniasz albo rzucasz się na ocean z nadzieją – w końcu coś złapię…

"

To, jak znaleźć tych idealnych klientów?

 

1. Pierwsze i najważniejsze – to Ty określasz komu chcesz pomagać i sprzedawać.

Im bardziej sprecyzujesz swoja grupę docelową tym szybciej trafisz na swój staw rybny.

2. Po określeniu komu chcesz pomagać i sprzedawać musisz bardzo dobrze określić problemy Twojej grupy docelowej, a potem wybrać te najbardziej palące, które możesz swoimi produktami płatnymi szybko i skutecznie pomóc rozwiązać. Im pilniejszy problem tym cena ma mniejsze znaczenie.

3. Po części teoretycznej przejdź od razu do praktyki. Biznes nie polega na ciągłym wymyslaniu i poprawianiu, ale w 80% na badaniach rynku, rozmowach z potencjalnymi klientami i marketingu. Tylko 20% to wymyślanie i tworzenie!

4. Stwórz lead magnet i sprawdź w praktyce jak reaguje na niego grupa docelowa. Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj! Zarówno o to, co się podoba, jak i o to, co jeszcze kuleje lub jest całkowicie poza zainteresowaniem. 

5. Po testowaniu grupy docelowej albo zostawiasz tą, którą wybrałaś, bo interesuje się i kupuje Twoje produkty płatne. Albo zostawiasz i dostosowujesz produkty konkretnie pod jej potrzeby i oczekiwania. Albo zmieniasz grupę i kolejną testujesz, aż wyniki będą dla Ciebie zadowalające. 

6. Przede wszystkim działaj! Z odwagą i otwartością na krytykę, na uwagi Twojej grupy docelowej. To dla niej tworzysz, jej pomagasz ona wie najlepiej czego pragnie.

 

"

Zacznij od LEAD MAGNETU!

Posiadanie lejka sprzedażowego gwarantuje regularne, duże zarobki każdego miesiąca. Bezpieczeństwo i przewidywalność zamiast martwienia się czy w tym miesiącu ktoś coś kupi. 

Poza idealnym lead magnet’em i autoresponderem, należy zadbać o wartościowe artykuły na blogu oraz Zasadę Każdej Strony.

A już wkrótce o tym, co dalej, bo przecież Twoja przygoda z subskrybentami nie koczy się na 4 e-mailach. Co niestety zauważam u wielu moich Klientek. Dlatego następnym razem pokażę Ci, gdzie skierować subskrybentów i co pisać do nich,  gdy skończy się seria e-maili sprzedażowych.

Jeśli ten artykuł okazał się dla Ciebie pomocny, udostępnij go. Niech dobro idzie w świat. I koniecznie daj znać mi w komentarzu, jak sobie radzisz z budową swojego lejka sprzedażowego. 

Jesli masz jakies pytania dotyczące tego tematu, pytaj śmiało, na każde chętnie odpowiem.

Działaj i buduj biznes online, który napełni Twoje serce radością, a portfel pieniędzmi!

Vika Nova

Jak stworzyć LEAD MAGNET, który przyciągnie mnóstwo klientów?

Odbierz bezpłatne video 7 warunków idealnego LEAD MAGNETU!

Vika Nova

Pomagam takim Ekspertkom, jak Ty budować lejki sprzedażowe, które generują stały, duzy dochód każdego miesiąca.

Swoją firmę otworzyłam 20 lat temu, a od 14 lat jest to biznes online.

Dziś uczę inne Kobiety budowania biznesów online, które napełniają serca radoscią, a portfele pieniedzmi.